Pięć pokoleń.Gwiazda.Aranżacja.




Jest po północy.
Pomimo nocy zza okien bije blask wszechogarniającej bieli. Noc zyskała dyskretnego blasku i tajemnicy. Świat tonie pod pierzyną śniegu. Cudownie. Zima idzie wielkimi krokami. I będę jej wdzięczna jeśli, aż do marca nie ściągnie z siebie białego płaszcza.

Adwent.
Ten czas jest taki szczególny. Wyobraźmy sobie kobietę oczekującą rozwiązania, porodu. Trudny czas, ale pełen nadziei. Radość przeplatającą się z cierpieniem. Noc z dniem.
W powietrzu drżą zapowiedzi wielkich wydarzeń. Pozorny spokój mącony przez siły natury.
Anioły krążą po świecie. Trącają w bok życiowych śpiochów. Wstań i idź.

Gwiazda Betlejemska.
Ten symbol wprowadzam w tym roku do mojego domu. Czy dacie wiarę, że jeszcze nigdy nie miałam w domu Gwiazdy Betlejemskiej ? A jest taka wyjątkowa...
Moją gwiazdę zamierzam odpowiednio ubrać. A dla Was zrobię specjalną sesję z gwiazdą w roli głównej.
Dla jednej gwiazdy - jestem w stanie przemalować do Świąt - ścianę w salonie na granatowo ;);)

Odliczanie.
W tym roku nie tworzyłam kalendarza adwentowego. Zeszłoroczny zaś znajdziecie tutaj (klik) .
Recyklingowy. Odliczacie ? Pieczecie pierniki ? Ja na pewno szybciej zabiorę się za pierogi i uszka.
Kocham moją zamrażarkę za to, że przechowa mi takie pyszności do Wigilii. Niestety - praca zawodowa nie pozwala mi na gotowanie przed Kolacją.
Dziś ustaliłam też z Mamą jak będzie wyglądać Kolacja Wigilijna. Będzie nas - mam nadzieję - dużo. Jak co roku zresztą. Do stołu zasiądzie w sumie 5 pokoleń. Prababcie, babcie, rodzice, my i nasze dzieci. To niesamowite.






Słowo o zdjęciach.
Sesja wykonana w biegu. Przy niemalże minimalnym dostępie światła. Fotografie stylizowane na niewyraźne, niedokładne. Zabawa chwilą, która pojawiła się nagle i równie szybko zniknęła. Jak to w życiu codziennym.
Świecznik bardzo stary po dziadkach. Złota zastawa porcelany z lat 50. I mój dębowy stół.
Kochani - niech nadzieja trwa w Waszych sercach. Cieszmy się tym pięknym czasem oczekiwania.
iszart

Komentarze

  1. Ulotność chwili jak dym przy zdmuchniętej świecy : ) Piękny post dziękuję.
    U mnie też wielopokoleniowo, a uszka już w zamrażarce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka porcelana to skarb. Świecznik też cudny, bardzo udane kompozycje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia! <3
    Ten dym gasnącej świecy... Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny post, ja nie mam licznej rodziny zawsze graniczy to z liczba 8-10 , ale pamiętam te wielopokoleniowe, to były piękne niezapomniane chwile, Pozdrawiam tez z podkarpacia, ale u mnie dzisiaj deszcz

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...